niedziela, 20 lipca 2014

Prolog

Czasami życie stawia nas w martwym punkcie. W punkcie, z którego na początku nie ma wyjścia.



Dwudziestoletni Harry Styles znalazł się w takim miejscu w swoim życiu, z którego boi się wyjść. Albo może.. Nie ma kto go wyprowadzić z tego punktu? Narkotyki, które zażywa od trzech lat zmieniły go z uśmiechniętego nastolatka w wypranego z jakichkolwiek ludzkich odczuć mężczyznę. Dopiero groźba jego mamy, Anne, sprawiła, że Harry chce się z tego wyleczyć. Długa droga przed nim. Droga pełna poświęceń, cierpienia, łez, nieprzespanych nocy.. Ale i też myśli o uroczym opiekunie grupy Harry'ego.



Louis Tomlinson pomaga "trudnej" młodzieży od kiedy skończył dwadzieścia dwa lata. Od dwóch lat jest opiekunem grupy narkomanów, z którymi łapie chyba najlepszy kontakt ze względu na małą różnicę wieku. Z życiem radził sobie dobrze, dopóki na drodze nie stanął mu Nick Grimshaw. Obecnie Louis bojaźliwie spogląda na każdego mężczyznę, który próbuje się do niego zbliżyć. W te wakacje trafia na grupę, w której jest młodzieniec o szmaragdowym spojrzeniu, na widok którego niebieskookiemu od początku miękną kolana.


Co się stanie jeśli te dwie osoby nawiążą bliższą relację niż tylko opiekun-podopieczny? To jak deszcz i susza, oboje mogą się zniszczyć, ale bez siebie nie chcą istnieć. 





Tak więc witam z kolejnym fanfiction o tytule "I need a doctor". Pozostałe zostały definitywnie skończone, więc startuję z czystą kartą. Wszelkie opinie proszę kierować w komentarze lub na twittera


Enjoy xx

2 komentarze: